|
blog Przemka Jedleckiego, dziennikarza Gazety Wyborczej w Katowicach
Blog > Komentarze do wpisu
Finał koszykarskich mistrzostw to wielkie wydarzenie dla Katowic. Możemy być z tego dumni. Ale z drugiej strony jasno widać, że przygotowania miasta do podjęcia tysięcy gości wypadają jednak dość bladu w porównaniu z rangą jaką nadano imprezie. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ktoś w magistracie uznał, że kibice gdy już wyjdą ze Spodka to albo od razu zechcą jechać do domów, albo w najlepszym wypadku skoczą na piwo. - Mecze się odbyły, Spodek znowu zdał egzamin. Mamy sukces - mogą 21 września pomyśleć urzędnicy przeglądając sportowe relacje z Katowic. A przecież decyzja o mistrzostwach w Katowicach nie zapadła wczoraj. Był czas na to, żeby wokół Spodka było więcej atrakcji niż zapewnione przez jeden z browarów piwo. O koncertach, występach, czy nawet wyświetlaniu na telebimach filmach związanych z koszykówką można było pomyśleć wcześniej. Katowice powinno być stać na lepszą ofertę dla swoich gości niż piwo w plastikowym kubku. W końcu chcą być miastem wielkich wydarzeń. czwartek, 10 września 2009, przemyslaw.jedlecki1
TrackBack
|
|